30 listopada 2016

dzien dobry zły dniu

Wczoraj miałam ladny minusowy  dzień. Przez ponad godzinę biegałam na bierzni. Podobno - 550 ale czesto mam wrażenie ze liczby kłamią.

Dobry okres, w którym wszystko tak ladnie zacznalo się ukladac dobiegł końca. Bum i znowu izoluje się od innych, znowu myślę o samobójstwie. Wiem, ze jest tak naprawdę wszystko jest dobrze, gdzies w sobie widzę ten mały płomień nadziei, ktorego niestety nie mogę zlapac. Ludzie starają sie mnie wspierać, ale mi się po prostu nie chcę z nimi rozmawiać. Słuchać, ze będzie dobrze, bo nie będzie. Będzie chujowo i albo sobie z tym poradzę albo nie.


Ehh... zegnam was smutnym akcentem. Milego djia misie

1 komentarz:

  1. Nieraz tak jest, że mimo iż się staramy, to nic nie wychodzi. Wszystko rozwala od środka. Ale wierzę, że ty z tym sobie poradzisz :)
    Zapraszam na mojego bloga http://kruszynka-proana.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń