Na początku dnia zawaliłam, ale później się zresfeklowalam. Teraz w dni szkolne będzie łatwiej zachowac diete. Ten weekend ogolnie byl strasznie ciężki. Mama znowu przyszła pijana i znow nie radzilam sobie sama ze sobą. Strasznie się pocielam. Mialam całą reke w krwi. Jutro znowu dostanę za to opieprz od psychologa.
Bilans:
* duzo ciastek - 500 kalorii
* trochę słodkiego picia - 30 kalorii
* frytki z cukini - 250 kalorii
Razem: 780 kalorii
trochę za dużo. Zwalszcza ze za te ciastka mogłabym zjesc cos pelnowartosciowego. Jutro bedzie lepiej.
Trzymajcie się chudo :>
E, bilans jest dobry :)
OdpowiedzUsuńTrzymaj się... :c :*