18 listopada 2016

zawalam z zadowoleniem

Jestem wyczerpana bezsennością i zbyt długim snem. Tęsknię też za Oliwią, ale gdy chce się ze mną spotkać szukam wymówek. Jestem słaba, ale czuję się zbyt silna. Paradoks goni paradoks, A ja nie mogę złapać myśli.
Ale jakoś żyje z minuty na minute z dnia do dnia. Zjadłam dziś za duzo ale mam to w dupie. Aktualnie chce tylko palić i się do kogoś przylulić, Ewentualnie wykąpać się w jeziorze.
W ogóle zabawna sytuacja, tydzień temu przy minus paru stopniach kąpałam się przy świetle największego księżyca, zupełnie nago. Było zimno, ale czułam, że żyje. Lubię czuć, że żyje.
Takie przyjemne uczucie rozpala mnie wtedy od środka, ale może to tylko niestrawność.

Ostatnio się przed wami otwieram. Mam pomysł, żeby niedługo zrobić jakąś bardziej szczegółową notkę o mnie, o moich problemach, opisać jak wygląda życie w psychiatryku i moja walka z depresją, aną i fobiami. Może. Może nie. Mój humor jest ostatnio zbyt zmieni, żeby myśleć czy dam radę coś zrobić.

Trzymajcie się kochane.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz