Wczoraj miałam ladny minusowy dzień. Przez ponad godzinę biegałam na bierzni. Podobno - 550 ale czesto mam wrażenie ze liczby kłamią.
Dobry okres, w którym wszystko tak ladnie zacznalo się ukladac dobiegł końca. Bum i znowu izoluje się od innych, znowu myślę o samobójstwie. Wiem, ze jest tak naprawdę wszystko jest dobrze, gdzies w sobie widzę ten mały płomień nadziei, ktorego niestety nie mogę zlapac. Ludzie starają sie mnie wspierać, ale mi się po prostu nie chcę z nimi rozmawiać. Słuchać, ze będzie dobrze, bo nie będzie. Będzie chujowo i albo sobie z tym poradzę albo nie.
Ehh... zegnam was smutnym akcentem. Milego djia misie
30 listopada 2016
25 listopada 2016
więcej
Dzis lekko odpuszczam, to znaczy moje piatki zawsze sa trochę większe, ale jakoś się tym nie przejmuje. Takie coś powoduje, że nie mam napadów i nie jestem pro anorektyczką. Zawsze jak mam na coś ochotę to powtarzam sobie "okej w piatek to sobie zjem" no i ochota moja
Bilans:
- rogal z maslem - 200
- niecala drozdzowka - 200
Bilans:
- rogal z maslem - 200
- niecala drozdzowka - 200
23 listopada 2016
kakao
Byłam dziś u nowego psychiatry, naprawdę cudowna kobieta. Po raz pierwszy nie będę tam chodzić z czystego obowiązku. Dostałam nową hydroksyzyne i jestem hepi, Dziś zjadłam trochę za duzo, ale miałam strasznie meczący wf.
Bilans:
-kakao - 150 kcal
-4 wafle ryżowe - 160 kcal
-3 kanapki z cienkim serem - 250
razem: 560 kcal
-
Bilans:
-kakao - 150 kcal
-4 wafle ryżowe - 160 kcal
-3 kanapki z cienkim serem - 250
razem: 560 kcal
-
21 listopada 2016
minusowe kalorie
Zaczynam nową dietę. Ostatnio totalnie zawalilam i kilogramy poszly w górę. Jem dzis tylko kolację. Właśnie idę do szkoły, później zaraz do psychoterapeuty. W sumie, polubiłam tę kobietę. Jako jedyna nie glaszcze mnie po główce i mówi jacy to moi rodzice są dobrzy.
Bilans:
*1 orzech - 20 kcal
*średnie jabłko- 80 kcal
*trzy wafle ryżowe- 120 kcal
*pol ciastka - 20 kcal
Razem: 240 kalorii
*70 minut bieżnia - 490 kcal
wychodzi mi bilans duzo na minusie, takze pierwszy dzien diety uwazam za udany.
Trzymajcie za mnie kciuki kochane c:
Bilans:
*1 orzech - 20 kcal
*średnie jabłko- 80 kcal
*trzy wafle ryżowe- 120 kcal
*pol ciastka - 20 kcal
Razem: 240 kalorii
*70 minut bieżnia - 490 kcal
wychodzi mi bilans duzo na minusie, takze pierwszy dzien diety uwazam za udany.
Trzymajcie za mnie kciuki kochane c:
18 listopada 2016
zawalam z zadowoleniem
Jestem wyczerpana bezsennością i zbyt długim snem. Tęsknię też za Oliwią, ale gdy chce się ze mną spotkać szukam wymówek. Jestem słaba, ale czuję się zbyt silna. Paradoks goni paradoks, A ja nie mogę złapać myśli.
Ale jakoś żyje z minuty na minute z dnia do dnia. Zjadłam dziś za duzo ale mam to w dupie. Aktualnie chce tylko palić i się do kogoś przylulić, Ewentualnie wykąpać się w jeziorze.
W ogóle zabawna sytuacja, tydzień temu przy minus paru stopniach kąpałam się przy świetle największego księżyca, zupełnie nago. Było zimno, ale czułam, że żyje. Lubię czuć, że żyje.
Takie przyjemne uczucie rozpala mnie wtedy od środka, ale może to tylko niestrawność.
Ostatnio się przed wami otwieram. Mam pomysł, żeby niedługo zrobić jakąś bardziej szczegółową notkę o mnie, o moich problemach, opisać jak wygląda życie w psychiatryku i moja walka z depresją, aną i fobiami. Może. Może nie. Mój humor jest ostatnio zbyt zmieni, żeby myśleć czy dam radę coś zrobić.
Trzymajcie się kochane.
Ale jakoś żyje z minuty na minute z dnia do dnia. Zjadłam dziś za duzo ale mam to w dupie. Aktualnie chce tylko palić i się do kogoś przylulić, Ewentualnie wykąpać się w jeziorze.
W ogóle zabawna sytuacja, tydzień temu przy minus paru stopniach kąpałam się przy świetle największego księżyca, zupełnie nago. Było zimno, ale czułam, że żyje. Lubię czuć, że żyje.
Takie przyjemne uczucie rozpala mnie wtedy od środka, ale może to tylko niestrawność.
Ostatnio się przed wami otwieram. Mam pomysł, żeby niedługo zrobić jakąś bardziej szczegółową notkę o mnie, o moich problemach, opisać jak wygląda życie w psychiatryku i moja walka z depresją, aną i fobiami. Może. Może nie. Mój humor jest ostatnio zbyt zmieni, żeby myśleć czy dam radę coś zrobić.
Trzymajcie się kochane.
17 listopada 2016
Ładne zdjęcie
Coraz bardziej zaczynam zauważać efekty tego jak schudłam. Myślę, że zanize swój cel do 50. Także zostało tylko 6 kilo.
Dziś nie poszłam do szkoły bo zaspalam i stwierdziłam, że już się nie opłaca. Ostatnio jestem ciągle zmęczona. Spie w dzień i dzięki lekom przesypiam całą noc. Myślę, że muszę się wybrać do psychiatry po nowe leki, bo naprawdę nie wyrabiam.
Ostatnio jestem ciągle głodna w nocy i najedzona rano, ale mówię sobie, ze jedzenie wieczorem sprawia, że tyje.
Zrobilam sobie dzis zdjecia, ktore sa dla mnie taką motywacja, zeby chudnac dalej.
Trzymajcie sie motylki :>
Dziś nie poszłam do szkoły bo zaspalam i stwierdziłam, że już się nie opłaca. Ostatnio jestem ciągle zmęczona. Spie w dzień i dzięki lekom przesypiam całą noc. Myślę, że muszę się wybrać do psychiatry po nowe leki, bo naprawdę nie wyrabiam.
Ostatnio jestem ciągle głodna w nocy i najedzona rano, ale mówię sobie, ze jedzenie wieczorem sprawia, że tyje.
Zrobilam sobie dzis zdjecia, ktore sa dla mnie taką motywacja, zeby chudnac dalej.
Trzymajcie sie motylki :>
11 listopada 2016
Tasiemiec
Tak jak w temacie, zdecydowałam się na diete tasiemcową, przed chwilą dokonałam przelewu i te małe potwory właśnie do mnie idą. Szczerze mówiąc, jakoś się nie stresuję. Mam zamiar wam opisywać jak spadła moja waga i jak się czuje z pasozytem w srodku. A teraz lecę, mam mnóstwo zaliczen na histrię sztuki.
Trzymajcie się kochane.
Trzymajcie się kochane.
8 listopada 2016
Bilans (7.11)
Miałam ciężki dzień. Poklocilam się z koleżankami z pokoju, a później w toku zawierzeń powiedziałam mojemu psychoterapeucie o tym ze nienawidzę swojego ciała. Zaczęła mi coś mówić, ze przecież jestem chuda i nie rozumie skad to się bierze. CHUDA. Jasne.
Bilans:
*marchewki - 70 kcal
*4 wafle ryzowe z musem - 80 kcal
*troche owsianki z siemieniem lnianym - 60 kcal
Razem: 210 kalorii
Trzymajcie się chudo :>
Bilans:
*marchewki - 70 kcal
*4 wafle ryzowe z musem - 80 kcal
*troche owsianki z siemieniem lnianym - 60 kcal
Razem: 210 kalorii
Trzymajcie się chudo :>
7 listopada 2016
Bilans (6.11)
Na początku dnia zawaliłam, ale później się zresfeklowalam. Teraz w dni szkolne będzie łatwiej zachowac diete. Ten weekend ogolnie byl strasznie ciężki. Mama znowu przyszła pijana i znow nie radzilam sobie sama ze sobą. Strasznie się pocielam. Mialam całą reke w krwi. Jutro znowu dostanę za to opieprz od psychologa.
Bilans:
* duzo ciastek - 500 kalorii
* trochę słodkiego picia - 30 kalorii
* frytki z cukini - 250 kalorii
Razem: 780 kalorii
trochę za dużo. Zwalszcza ze za te ciastka mogłabym zjesc cos pelnowartosciowego. Jutro bedzie lepiej.
Trzymajcie się chudo :>
Bilans:
* duzo ciastek - 500 kalorii
* trochę słodkiego picia - 30 kalorii
* frytki z cukini - 250 kalorii
Razem: 780 kalorii
trochę za dużo. Zwalszcza ze za te ciastka mogłabym zjesc cos pelnowartosciowego. Jutro bedzie lepiej.
Trzymajcie się chudo :>
5 listopada 2016
Bilans (5.11) - jestem wściekła
Wczoraj byłam z siebie taka zadowolona, ale jak zwykle wszystko zaprzepaściłam. Dzień zaczął się fatalnie, wczoraj pokłóciłam się z mamą z jej winy i dziś na "odpokutowanie" tego wszystkiego zaraz po przebudzeniu dostałam jajecznice z dwóch jajek i puszki pomidorów, nie zjadłam wszystkiego, właściwie to nie zjadłam nawet połowy. Juz wtedy wiedziałam, ze wszystko zawaliłam. Pózniej przyszła przyjaciółka na diecie, która akurat dziś ma cheat day i umarłam.
Bilans:
- 1/3 jajecznicy z pomidorami - 170 kalorii
- duuuzo orzechów - 200 kalorii
- kilka ciastek - 200 kalorii
- placuszki z cykini, płatków owsianych i marchewki - 230 kalorii
- 2 miski płatków - 400 kalorii
- kinder bueno - 250 kalorii
Razem: 1450
Jedna wielka smutna buzka :((
Bilans:
- 1/3 jajecznicy z pomidorami - 170 kalorii
- duuuzo orzechów - 200 kalorii
- kilka ciastek - 200 kalorii
- placuszki z cykini, płatków owsianych i marchewki - 230 kalorii
- 2 miski płatków - 400 kalorii
- kinder bueno - 250 kalorii
Razem: 1450
Jedna wielka smutna buzka :((
4 listopada 2016
Bilans (4.11)
Na sam początek dnia zjadłam jabłko. Mój brzuch właśnie umiera. Dziś zwarze się po raz pierwszy od czterech dni. Trzymajcie kciuki, mam nadzieję że chociaż odrobinę spadłam.
EDIT: wazę 56,5! Schudłam 8,5 kilo. Jeju, jestem taka dumna.
Bilans:
300 gram barszczu czerwonego z makaronem - 100 kalorii
jedno duze jabłko - 120 kalorii
herbata z miodem i cytryną - 80 kalorii
Razem: 200 kalorii
EDIT: wazę 56,5! Schudłam 8,5 kilo. Jeju, jestem taka dumna.
Bilans:
300 gram barszczu czerwonego z makaronem - 100 kalorii
jedno duze jabłko - 120 kalorii
herbata z miodem i cytryną - 80 kalorii
Razem: 200 kalorii
3 listopada 2016
Bilans (3.11)
Poszłam wczoraj do galerii z chęcią kupienia sobie czegoś do ubrania. Chciałam przymierzyć spodnie, ale gdy zobaczyłam moje grube uda to zaczelam płakać. Przez dobre pięć minut nie mogłam się uspokoić. Eh... jeszcze tyle kilogramow... Ale dam radę! Wszystkie damy
Bilans:
*1,5 herbatnika - 35 kalorii
*2 pryncypalki- 114 kalorii
*3 wafle ryzowe z musem jablkowym - 150 kalorii
*marchewki - 60 kalorii
*ciastko francuskie - 40 kalorii
Razem: 399 kalorii
ZBYT DUŻO SŁODYCZY
Bilans:
*1,5 herbatnika - 35 kalorii
*2 pryncypalki- 114 kalorii
*3 wafle ryzowe z musem jablkowym - 150 kalorii
*marchewki - 60 kalorii
*ciastko francuskie - 40 kalorii
Razem: 399 kalorii
ZBYT DUŻO SŁODYCZY
2 listopada 2016
bilans (2.11)
Dzień zaczelam okropnie zmęczona. Wczoraj w ogóle nie ćwiczyłam bo byłem w internacie. Z jednej strony okropnie tam być bo nie mogę ćwiczyć, ale z drugiej strony nikt nie może mnie kontrolować i sprawdzać ile zjadłam. Do końca dnia mam zamiar zjeść jeszcze jedno jabłko i dwa wafle ryżowe
Bilans:
*100 gram marchewki - 50 kalorii
*dwa walfle ryzowe z musem jablkowym - 100 kalorii
*duze jablko - 110 kalorii
*kakao - 240 kalorii
razem: 400 kalorii
eh, gdyby nie to kakao, ale i tak bilans uważam za dobry.
Trzymajcie się chudo - <:
Bilans:
*100 gram marchewki - 50 kalorii
*dwa walfle ryzowe z musem jablkowym - 100 kalorii
*duze jablko - 110 kalorii
*kakao - 240 kalorii
razem: 400 kalorii
eh, gdyby nie to kakao, ale i tak bilans uważam za dobry.
Trzymajcie się chudo - <:
1 listopada 2016
bilans (1.11)
Dziś bylam na obiedzie u babci i oczywiście próbowała mi wepchnąć jedzenie. Ciastka, cukierki, zelki, chipsy, od tego tłuszczu aż rzygac mi się chciało.Na szczęście na nic się nutę skusiłam. DUMA DUMA DUMA. Konczy mi się euthyrox i boję się,że gdy przestanę go brać mój metabolizm umrze. Zastanawiam się czy nie załatwić sobie w dark necie. Zastanowię się nad tym jutro jak mama prześle mi pieniądze.
Bilans
* 4 orzechy włoskie - 106 kalorii (dużo, za dużo)
*dwa lyki miryndy - 30 kalorii
*naleśnik meksykański - 380 kalorii
razem: 516 kalorii
Trzymajcie się chudo :>
Bilans
* 4 orzechy włoskie - 106 kalorii (dużo, za dużo)
*dwa lyki miryndy - 30 kalorii
*naleśnik meksykański - 380 kalorii
razem: 516 kalorii
Trzymajcie się chudo :>
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)

