Moja waga wykazuje 60 kilo, patrze na nią i płacze. Jestem zła na znajomych którzy wyciągali mnie na jedzenie w mieście i rodzine, która pochwalała mój wilczy apetyt, ale najbardziej z tego wszystkiego nienawidzę siebie, bo przeciez zawsze mogłam powiedzieć NIE ale tego nie zrobiłam.Przed chwilą wypiłam szklanke miryndy i powiedzialam stop. Dziś żadnego jedzenia do 18. Pózniej zrobie sobie jakąś wegańską kolacje, obejrze gre o tron i pójdę spać z pięknym bilansem.
Dziś będzie pierwszy raz od dwóch tygodni gdy wezmę psychotropy. Jestem ciekawa jak mój organizm na nie zaareaguje. W sumie polubiłam te uczucie kiedy się rozpadam. Kiedy jest mnie coraz mniej i to niekoniecznie w motylkowym znaczeniu, ale to jeszcze nie czas zeby umierać.
Wytrwałości kochane, bo jest nam strasznie potrzebna
szukając-chudości
23 grudnia 2016
30 listopada 2016
dzien dobry zły dniu
Wczoraj miałam ladny minusowy dzień. Przez ponad godzinę biegałam na bierzni. Podobno - 550 ale czesto mam wrażenie ze liczby kłamią.
Dobry okres, w którym wszystko tak ladnie zacznalo się ukladac dobiegł końca. Bum i znowu izoluje się od innych, znowu myślę o samobójstwie. Wiem, ze jest tak naprawdę wszystko jest dobrze, gdzies w sobie widzę ten mały płomień nadziei, ktorego niestety nie mogę zlapac. Ludzie starają sie mnie wspierać, ale mi się po prostu nie chcę z nimi rozmawiać. Słuchać, ze będzie dobrze, bo nie będzie. Będzie chujowo i albo sobie z tym poradzę albo nie.
Ehh... zegnam was smutnym akcentem. Milego djia misie
Dobry okres, w którym wszystko tak ladnie zacznalo się ukladac dobiegł końca. Bum i znowu izoluje się od innych, znowu myślę o samobójstwie. Wiem, ze jest tak naprawdę wszystko jest dobrze, gdzies w sobie widzę ten mały płomień nadziei, ktorego niestety nie mogę zlapac. Ludzie starają sie mnie wspierać, ale mi się po prostu nie chcę z nimi rozmawiać. Słuchać, ze będzie dobrze, bo nie będzie. Będzie chujowo i albo sobie z tym poradzę albo nie.
Ehh... zegnam was smutnym akcentem. Milego djia misie
25 listopada 2016
więcej
Dzis lekko odpuszczam, to znaczy moje piatki zawsze sa trochę większe, ale jakoś się tym nie przejmuje. Takie coś powoduje, że nie mam napadów i nie jestem pro anorektyczką. Zawsze jak mam na coś ochotę to powtarzam sobie "okej w piatek to sobie zjem" no i ochota moja
Bilans:
- rogal z maslem - 200
- niecala drozdzowka - 200
Bilans:
- rogal z maslem - 200
- niecala drozdzowka - 200
23 listopada 2016
kakao
Byłam dziś u nowego psychiatry, naprawdę cudowna kobieta. Po raz pierwszy nie będę tam chodzić z czystego obowiązku. Dostałam nową hydroksyzyne i jestem hepi, Dziś zjadłam trochę za duzo, ale miałam strasznie meczący wf.
Bilans:
-kakao - 150 kcal
-4 wafle ryżowe - 160 kcal
-3 kanapki z cienkim serem - 250
razem: 560 kcal
-
Bilans:
-kakao - 150 kcal
-4 wafle ryżowe - 160 kcal
-3 kanapki z cienkim serem - 250
razem: 560 kcal
-
21 listopada 2016
minusowe kalorie
Zaczynam nową dietę. Ostatnio totalnie zawalilam i kilogramy poszly w górę. Jem dzis tylko kolację. Właśnie idę do szkoły, później zaraz do psychoterapeuty. W sumie, polubiłam tę kobietę. Jako jedyna nie glaszcze mnie po główce i mówi jacy to moi rodzice są dobrzy.
Bilans:
*1 orzech - 20 kcal
*średnie jabłko- 80 kcal
*trzy wafle ryżowe- 120 kcal
*pol ciastka - 20 kcal
Razem: 240 kalorii
*70 minut bieżnia - 490 kcal
wychodzi mi bilans duzo na minusie, takze pierwszy dzien diety uwazam za udany.
Trzymajcie za mnie kciuki kochane c:
Bilans:
*1 orzech - 20 kcal
*średnie jabłko- 80 kcal
*trzy wafle ryżowe- 120 kcal
*pol ciastka - 20 kcal
Razem: 240 kalorii
*70 minut bieżnia - 490 kcal
wychodzi mi bilans duzo na minusie, takze pierwszy dzien diety uwazam za udany.
Trzymajcie za mnie kciuki kochane c:
18 listopada 2016
zawalam z zadowoleniem
Jestem wyczerpana bezsennością i zbyt długim snem. Tęsknię też za Oliwią, ale gdy chce się ze mną spotkać szukam wymówek. Jestem słaba, ale czuję się zbyt silna. Paradoks goni paradoks, A ja nie mogę złapać myśli.
Ale jakoś żyje z minuty na minute z dnia do dnia. Zjadłam dziś za duzo ale mam to w dupie. Aktualnie chce tylko palić i się do kogoś przylulić, Ewentualnie wykąpać się w jeziorze.
W ogóle zabawna sytuacja, tydzień temu przy minus paru stopniach kąpałam się przy świetle największego księżyca, zupełnie nago. Było zimno, ale czułam, że żyje. Lubię czuć, że żyje.
Takie przyjemne uczucie rozpala mnie wtedy od środka, ale może to tylko niestrawność.
Ostatnio się przed wami otwieram. Mam pomysł, żeby niedługo zrobić jakąś bardziej szczegółową notkę o mnie, o moich problemach, opisać jak wygląda życie w psychiatryku i moja walka z depresją, aną i fobiami. Może. Może nie. Mój humor jest ostatnio zbyt zmieni, żeby myśleć czy dam radę coś zrobić.
Trzymajcie się kochane.
Ale jakoś żyje z minuty na minute z dnia do dnia. Zjadłam dziś za duzo ale mam to w dupie. Aktualnie chce tylko palić i się do kogoś przylulić, Ewentualnie wykąpać się w jeziorze.
W ogóle zabawna sytuacja, tydzień temu przy minus paru stopniach kąpałam się przy świetle największego księżyca, zupełnie nago. Było zimno, ale czułam, że żyje. Lubię czuć, że żyje.
Takie przyjemne uczucie rozpala mnie wtedy od środka, ale może to tylko niestrawność.
Ostatnio się przed wami otwieram. Mam pomysł, żeby niedługo zrobić jakąś bardziej szczegółową notkę o mnie, o moich problemach, opisać jak wygląda życie w psychiatryku i moja walka z depresją, aną i fobiami. Może. Może nie. Mój humor jest ostatnio zbyt zmieni, żeby myśleć czy dam radę coś zrobić.
Trzymajcie się kochane.
17 listopada 2016
Ładne zdjęcie
Coraz bardziej zaczynam zauważać efekty tego jak schudłam. Myślę, że zanize swój cel do 50. Także zostało tylko 6 kilo.
Dziś nie poszłam do szkoły bo zaspalam i stwierdziłam, że już się nie opłaca. Ostatnio jestem ciągle zmęczona. Spie w dzień i dzięki lekom przesypiam całą noc. Myślę, że muszę się wybrać do psychiatry po nowe leki, bo naprawdę nie wyrabiam.
Ostatnio jestem ciągle głodna w nocy i najedzona rano, ale mówię sobie, ze jedzenie wieczorem sprawia, że tyje.
Zrobilam sobie dzis zdjecia, ktore sa dla mnie taką motywacja, zeby chudnac dalej.
Trzymajcie sie motylki :>
Dziś nie poszłam do szkoły bo zaspalam i stwierdziłam, że już się nie opłaca. Ostatnio jestem ciągle zmęczona. Spie w dzień i dzięki lekom przesypiam całą noc. Myślę, że muszę się wybrać do psychiatry po nowe leki, bo naprawdę nie wyrabiam.
Ostatnio jestem ciągle głodna w nocy i najedzona rano, ale mówię sobie, ze jedzenie wieczorem sprawia, że tyje.
Zrobilam sobie dzis zdjecia, ktore sa dla mnie taką motywacja, zeby chudnac dalej.
Trzymajcie sie motylki :>
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)

